Wszystko co żyje potrzebuje miłości
Perły Bożeny
Dominika, Nina, Antonina
Jak byłam małą dziewczynką, moi rodzice mieli dwa białe dogi w czarne cętki
Zbliżam się do krzaka jeżyn tak dojrzałych, że stał się krzakiem much.
Maki,płomyczki piekieł, czy nie wyrządzacie krzywdy.
Autoportret w perłach
Chciałabym w sobie to zintegrować i żyć tą mocą,….
Czarna Perła
Czerpię z niego ale go nie reprezentuję-D.G
Jesteś stara, a ja żyję jak sto lat temu
Jaskrawe południe
Mam wrażenie,że jak o czymś mówię,to nabiera to realnego kształtu
Moje ciało jest jak kamyk, pielęgnują mnie jak woda.
Myślę, że bardzo dużo przerabiasz za kurtyną
Natura pokazuje, że najpiękniejsze kwiaty rosną na gównie
Teraz jest już inaczej i nigdy nie będzie tak jak wtedy
Ukołyszemy do snu to co zostało dobrego i jutro o tym porozmawiamy, dobrze
Za grube te chmury Kochanie
Żal zniszczyłby mnie bardziej niż lęk
Wszystkie jesteście takie same-Złotouste
Widzę horyzont w oddali i port którym zawsze jesteś Ty
Sen o gorączce
Poczekam na Ciebie jak na truskawki w lecie i stanę w progu z miną żałosną
Niech sam da to o co prosi
Nie wiem po co ma Cię zapamiętać jako piękna, po co Ci ten pomnik
Nie szukasz juz zbawiciela bo uratowałaś sama siebie
Jesteś jak wrząca para, jak gorąca woda
Ciała i światy oddalają się od siebie
Brat
Anioły ogniska domowego
Wypływy-Dominika Nina G
Wskazujacy palcem
Wenus
Skalniaki
Samoprzytulenie-Dominika Nina G
Przyszła połyskująca w mroku
Pokój z widokiem
Krwawy księżyc
Ja chcę mięcha, chcę tego co brzydkie w człowieku, żebym mogła za togo pokochać
Here by the sea and sand nothing ever goes as planned
Funkcja dyscyplinująca
Ciepły,jak zwierze śpiące miękkim puchate, przyjemne
Wzięła do serca dobrą radę
Wezwanie dobiega z wnętrza domu
Para spacerująca wieczorową porą
Nie było tam plaży nudystów
Na szczęscie nie widać, że to paluch i sprawia wrażenie czegoś wyjątkowego
Gorącego ciała zima życia nie dotyka
Do siebie samej w tej wolności bycia soba
Zruzumiałam
Rumiane Pośladki
Zasłaniająca się
Mój pokój
Dotyk